Kręgi kobiet są odpowiedzią na potrzebę spotkania się ze sobą samą. Tutaj spotkasz się z innymi kobietami na tyle, na ile masz odwagę otworzyć się sama na siebie. To miejsce, w którym z założenia to, gdzie jesteś i jaka jesteś, jest wystarczające. Dodatkowo w grupie kobiet dostrzegasz perspektywę innych, poszerzasz swoją „bańkę” i zauważasz, że nie jesteś sama. Że są inne, które mają i czują podobnie. Jako ludzie mamy w sobie atawistyczny zapis: „by przetrwać potrzebuję grupy”. Ale dziś to nie jest rzecz o przeżyciu, a bardziej o tym, by nie wyschnąć emocjonalnie i odżywić duszę. I to właśnie dają kręgi.